VIII, IX – z5pln

Wiecie co… ? Rzygam już pyzami, pierogami i tego typu garmażerką. No rzygam, patrzeć na to nie mogę. Właśnie wróciłam z roboty i spożywam kolejny dzień te pyzy z mięsem marki „Tesco”, tym razem wymazane majonezem i ketchupem, żeby chociaż trochę zmodyfikować ich monotonny smak. Zostało jeszcze kilka sztuk, ale, że tak się nieparlamentarnie wyrażę – pierdolę, będzie na kiedyś.

Wczoraj też były pyzy, ale, ale! Zostałam nawiedzona przez kumpla, który wpadł na genialny w swojej prostocie pomysł na zutylizowanie ziemniaczków. Ziemniaczki zostały wrzucone na blachę do rozgrzanego piekarnika, bez żadnej folii i innych fanaberii, a później spożyte na gorąco z margaryną (masło drogie…) i solą. Fantastyczna sprawa!

Odnośnie wydatków – dziś zgrzeszyłam… Podczas pracy wyskoczyłam do pobliskiego spożywczaka i nabyłam dwie parówki z indyka (ohyda, jak się okazało) za 1,71 oraz (kajam się z wyprzedzeniem) czarne Frugo za 2 zł. Ooooch, pyszne było, tym bardziej, że obrzydła mi woda, herbata i robocza kawa.

Kwestia fajek – już nawet nie bardzo chce mi się palić… Szczęściem w nieszczęściu jest to, że przyczepił się do mnie jak rzep do psiego ogona szefuńcio ochrony obiektu, w którym znajduje się miejsce mojej pracy, obesraniec przychodzi codziennie i albo przesiaduje u mnie, rozsiewając mało przyjemny smrodek męskiego, starego potu i nie reagując na sugestie, że nie chce mi się z nim gadać, albo wyciąga na papierosa właśnie. Szczerze? Wolałabym zrezygnować z tych jego papierosów, byle tylko przestał mnie nachodzić.

Jutro będą warzywka, na pewno jakieś warzywka.

Bez odbioru.

Reklamy

3 Responses to VIII, IX – z5pln

  1. Einar says:

    Jeżeli jest możliwość przekroczenia dziennej kwoty (jednorazowo), to polecam zupy hortex z kostką rosołową (taką z biedry) i makaronem (bo trzeciego dnia już nie ma prawie co jeść- sama woda zostaje). Zupa wychodzi jakieś 5zł + 2,5zł (chyba) za kostkę + 3zł za makaron (ale starcza na 5-6 razy spokojnie). Z jednego opakowania zupy wychodziły mi 3 obiady, brałem jedną kostkę za 3l wody. (~2,67zł + 0.6zł + 0.5zł = ~3,8zł).
    Albo parówy z biedry po 6zł za 1kg (jadłem je przez tydzień kiedyś- nie jest to to takie złe) czy mortadela (nie pamiętam ile, ale chyba 4zł)- taka mała burżuazja.
    BTW. to było moje życie za 5zł dziennie przez prawie cały miesiąc.

  2. Morti says:

    Na poczatku bylem zachwycony pomyslem i sposobem prowadzenia bloga… Szkoda ze nie robicie juz tego regularnie, rozumiem ze kazdy ma swoje zycie, ale jednak szkoda 😛
    I brakuje mi troche wieczorynek 🙂
    Pozdro

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: